Konsolki firmy Tiger

Dwie gry przenośne firmy Tiger Electronics dodałem do swojej kolekcji. Pierwsza to Shinobi z 1988 - retro pełna gębą i to w dobrym stanie. Druga to WCW Grudge Match z 1999 roku - już nie taka staroć, choć pewnie niektórych z was nie było wtedy jeszcze świecie. Oba handheldy nie są jakimiś super unikatami - Tiger w trakcie swojej działalności wyprodukował ponad 200 różnych tytułów, z których większość bez problemu można nabyć na aukcjach. To, co znamienne dla produktów tej firmy, to z jednej strony efektowny wygląd obudów, z drugiej marna jakość wykonania, a szczególności plastików. Same tytuły też nie powalają. Zapomnijcie o porównywaniu tego Shinobi ze swoimi konsolowymi odpowiednikami. Z sześciu dostępnych przycisków używa się tylko dwa - podskok i rzut shurikenem. I tak cały czas. Po minucie ma się dość. WCW Grudge Match też nie jest lepszy. Zawodnicy nie mogą się poruszać po macie, mogą jedynie zadawać ciosy. Mimo trzech rodzajów uderzeń i bloku zapomnijcie o jakiejś taktyce. Najlepszy wynik osiąga się młócąc we wszystkie przyciski bez ładu i składu. Wychodzi z tego bezładna łomotanina. Katastrofa. Podsumowując, obie gry nie nadają się do grania, nadają się natomiast do prezentacji na półce. Ach te ładne obudowy...

Gra Shinobi Gra WCW Grudge Match

(19/01/2017)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Gramy nr 4 z 06/2013

Przeglądnąłem właśnie kilka numerów Gramy!, które sprezentował mi kolega Krzysztof. Pisma w stanie niemal menniczym, z pewnością godnie zastąpią moje lekko wysłużone egzemplarze. Przewertowałem kartki z dużym zainteresowaniem, bowiem już trochę o Gramy! zapomniałem. Dla niekumatych: magazyn ukazywał się w 2013 roku, a pomysłodawcą, wydawcą i redaktorem naczelnym był Rafał [Mastermind] Dziduch, znany z prasy papierowej (Click!, Gry Komputerowe) i portali growych (gram.pl, gamezilla.pl). Założenia były takie, że miał to być tytuł opiniotwórczy, z mnogością wywiadów, publicystyki itd. Wśród autorów pojawiło się kilka znanych nazwisk (m.in. Dariusz [Konsolite] Pasturczak, Dariusz J. [Sir Haszak] Michalski i Michał [Joel] Zacharzewski). Po jakimś czasie okazało się, że Gramy! ukazuje się nieregularnie, odpycha layoutem (mało zdjęć, bloki tekstu), a i tych znanych autorów ubywa. Czwarty numer ukazał się z dłuższym niż zwykle poślizgiem, i był to jak okazało się numer pożegnalny.

(15/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Władysław Majewski

W bazie autorów upgrade'u doczekała się notka Rafała [Jetboy'a] Piaska oraz pojawił się biogram Władysława Majewskiego. Pasjonaci komputerowej prasy retro doskonale znają nazwisko Majewski, bowiem jest to legendarny założyciel Bajtka i Komputera - dwóch najpopularniejszych magazynów komputerowych lat 80-tych XX wieku. Z rozrywką komputerową wiele wspólnego nie miał, choć jest autorem pierwszego opisu gry (Atic Atac), który ukazał się w premierowym numerze Bajtka we wrześniu 1985 roku. Od lat pozostaje poza branżą, lecz łowcy autografów mogą go ponoć spotkać na... manifestacjach KOD-u.

(11/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 33 z 01/2018

Nowy rok zacząłem od lektury nowego Pixela. Trochu spóźnił się tym razem, w InMedio dostępny był od 5 stycznia. Wewnątrz zmiany, z których najważniejszą są metryczki z ocenami. Odżegnywali się wiele razy, że metryczek nie będzie, ale w końcu pękli. Z ciekawych materiałów, na początek warto zerknąć na podsumowanie 2017 roku okiem redaktorów. Część z nich ubiegły rok wieści rokiem Nintendo Switcha, a Zeldę: Breath of the Wild grą roku. Szkoda, że nie ma chemii między mną a tą grą. Co popróbuję, to szybko się nudzę i odrzucam ją na półkę. A w Assassin's Creed Origins zagrywam się godzinami. Taki dziwny jestem. Ale wracając do Pixela, warto poczytać o Pinball Station, warszawskim salonie gier, oferującym ponad 30 flipperów. Przypomina krakowskie Pinball Muzeum, które odwiedziłem dwa miesiące temu, choć jest znacznie mniejszy. Z retro artykułów, dużo miejsca poświęcono dwóm tytułom: Rescue on Fractalus i Dan Dare. Okazuje się, że Dan Dare to nie tylko gry, a cały przemysł, obejmujący komiksy, zabawki, a nawet słuchowisko radiowe. Ale to na Zachodzie. Kolejny tekst przyciągający uwagę to historia Activision, firmy kojarzonej z takimi klasykami, jak Pitfall!, River Raid czy Ghostbusters. W kolejce czekają też arty o Neo Geo, Czarnobylu (czarno-białe zdjęcia robią wrażenie!), grach z serii LEGO (uwielbiam!), bossach w grach, starych FPS-ach i inne. Na deser tradycyjnie rubryki o grach planszowych i kosmosie, a także felietony Borka, Emilusa, Alexa i Wojciecha Pijanowskiego. Jest co czytać. Jak zwykle zaparzam kawę...

(07/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 

Archiwum: 2017
2016
2015
2014
2013

Powrót górę strony