PSX Extreme nr 4/2004 (080)

Kilka numerów PSX Extreme z 2004 roku dodałem do swojej kolekcji. Były to czasy, kiedy w sklepach można było kupić PS2, Xbox-a i GameCube’a, a jak się kto uparł, to i PS One. Był to złoty okres dla konsol 6 generacji. Po kilku latach programistycznych wprawek, producenci nauczyli się w pełni wykorzystywać ich moc i możliwości. Za rok dopiero miał się ukazać Xbox 360, a o PS3 krążyły tylko plotki. I to właśnie odzwierciedlają ówczesne egzemplarze PSX Extreme, które kartkuję. Miło przegląda się te stare numery, w których redaktorzy ekscytują się takimi hitami, jak Burnout 3, Silent Hill 4, Killzone czy Metal Gear Solid: Snake Eater. To tutaj dowiedziałem się, że Read Dead Redemption miał protoplastę, wydanego również przez Rockstar. Pprzyznaję: nie wiedziałem. To Read Dead Revolver, strzelanina TPP w klimatach dzikiego zachodu. Ponoć niezła, choć strasznie krótka. Muszę się zapoznać. A tak w ogóle, stare PSX Extreme niewiele różnią się od nowych – dużo blokerskiego humoru, wiele kącików, wykrzywione gęby redaktorów i zabawna rubryka „listy”, do której można wysłać zdjęcie swojego gamingowego pokoju, dostać nagrodę za mądry list lub zostać debilem miesiąca. Dla każdego coś dobrego :).

PSX Extreme od nr 78 do 86

(13/04/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 36 z 4/2018

Na Święta Wielkanocne sprezentowałem sobie nowy numer Pixela. Do zakupu przyciągnęła mnie słoneczna okładka z pracującym na polu traktorem i pasącymi się owieczkami, a wiadomo, że wszyscy czekamy na ciepłe dni i prawdziwą wiosnę. Wprawdzie widoczek odnosi się do Pure Simulator 2018, jednej z najniżej ocenionych gier w bieżącym numerze, ale nie czepiajmy się. Jeśli chodzi o świeży soft, z zachwytem przeczytałem o Sea of Thieves. Dla tego pirackiego sandboxa mógłbym kupić Xboxa One. Poza tym kusi mnie Yakuza 6. Wprawdzie nie grałem w żadną poprzednią część gry, ale klimatem przypomina mi Sleeping Dogs, które miło wspominam. Z retro artykułów warto przypomnieć sobie czasy pierwszych The Settlers (intro na Amigę - ponadczasowe) i serię Alien Breed. Do dziś pamiętam filmik z Amigi CD-32 (AB: Tower Assault), pokazujący atak gwiezdnych myśliwców na kolonię opanowaną przez Obcych. Wprawdzie aktorzy (ponoć twórcy gry) grali jak kołki, a piloci z nich byli żadni (wszystkie myśliwce zostały strącone), ale wtenczas ten filmik to był czad i tylko intro z Microcosm miało do niego start. Co jeszcze? Warto poczytać o historii i upadku firmy Eidos (wydawcy Tomb Raidera, Just Cause i Hitmana) oraz serii Hitman. Sam przymierzałem się do zabawy Agentem 47 wiele razy, ale nie udało się, zaliczyłem za to niezły z nim film. Na deser poczytajcie o giełdzie Pixela, grach planszowych, eksploracji kosmosu i survivalach. Na deser pozostaną felietony "gwiazd" Pixela i cała, niemała reszta tekstów. Do przeczytania 124 strony, jedna kawa nie starczy.

(04/04/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Ankieta

Długo nie sprawdzałem na stronie ankiety popularności poszczególnych czasopism. A sporo się pozmieniało. Wprawdzie na pierwszym miejscu niezmiennie od lat króluje Secret Service, ale dziś tą pozycję współdzieli z Pixelem (oba pisma po 20%). Na trzecie miejsce spadł z drugiego Top Secret (12%). Tuż za podium są IO (8%), Gambler (7%) i CD-Action (7%). Z jednej strony zaskakuje wysoka pozycja Pixela, który w poprzednich zestawieniach był gdzieś z tyłu, z drugiej strony jednak to jedyne dzisiaj pismo retro na naszym rodzimym rynku i gdzie, jak nie na stronie o polskiej, głównie retro prasie growej ma wiedzieć prym? Z pewnością to nie Micz nabijał głosy, a na pewno nie samotnie, bo wprowadziłem takie obostrzenia, że dużo kombinować się nie da.

Podium - stan na 23.03.2018

(25/03/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Jeux Video Magazine nr 206 z 3/2018

Z Francji przywiozłem najnowszy numer Jeux Video Magazine. Kupuję go sobie tak co pół roku, żeby sprawdzić, czy się zmienia. Mimo, iż to już 206 numer, jak dotąd zmian niewiele. Wciąż mamy 116 stron w kolorze i nie mamy covera, wciąż zachęca do kupna krzykliwa okładka i w środku rządzą ci sami redaktorzy (jakby co niektórzy bardziej łysi), a wśród nich piękna Carole. W środku prym wiodą zapowiedzi Far Cry 5 i Read Dead Redemption 2, a także garść popierdółek typu najlepsze filmiki z YouTube'a, top listy, statystyki sprzedaży, krzyżówka itp. Mnie osobiście zainteresował artykuł przekrojowy o grach z zombie (wspomnieli aż 20 tytułów, ale Dying Light od Techlandu nie znają) oraz okraszony zdjęciami tekst o Nintendo Labo na Switcha. Póki co nie rozumiem fenomenu tej zabawki, choć na żywo i w akcji jej jeszcze nie widziałem. Ale wygląda obleśnie :).

Jeux Video Magazine nr 206 z 3/2018 - artykuł o Nintendo Labo Jeux Video Magazine nr 206 z 3/2018 - artykuł o Nintendo Labo

(21/03/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Rafał [Mastermind] Dziduch

Zrobiłem upgrade biogramu Pawła [Pejotla] Jankowskiego oraz dodałem do bazy autorów nową notkę Rafała [Masterminda] Dziducha. Mastermind kariery w prasie o grach nie zrobił, ale ma u mnie potrójny szacunek. Pierwszy za pisanie do Clicka! w okresie, kiedy był on dwutygodnikiem! Hardcor! Drugi za odwagę pokazywania twarzy w Grach Komputerowych w czasach, w których nikt już tego pisma nie brał na poważnie. I trzeci, najważniejszy, za samobójczą decyzję o wypuszczeniu własnego magazynu o grach w momencie, kiedy nie było ku temu żadnych przesłanek. No i nie wypaliło! Gramy! nie znalazło swojej niszy, za to dziś ładnie prezentuje się w moim archiwum tytułów zamkniętych. Może następnym razem, Rafał.

(17/03/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
CD-Action nr 4/2018 (280)

Muszę szczerze przyznać, że nie jestem sumiennym czytelnikiem obecnego CD-Action. Za mało retro, za dużo PC, na którym od dawna już nie gram. Ale z okazji jubileuszowego wydania od razu poleciałem do kiosku. Miałem nadzieję, że zobaczę jakieś wyjątkowe materiały, np. nieujawnione dotąd fakty z historii pisma, unikatowe, niepublikowane teksty, kontrowersje wychodzące na światło dzienne po latach, kompromitujące zdjęcia (np. Mac Abra całujący się ze Smuglerem). Przeżyłem zawód! Artykuł urodzinowy to zlepek depesz gratulacyjnych osób z branży i byłych redaktorów, oczywiście samych pozytywnych. Wazelinka w najczystszej postaci. Żadnych kontrowersji. Co do reszty pisma, na pewno cieszy powrót Gamewalkera i Kaszanki Zone, bardzo charakterystycznych i jednocześnie moich ulubionych działów z przeszłości. A poza tym CD-Action od lat niewiele ewoluuje. Nadal jest to pismo multiplatformowe, z mocnymi "pełniakami", ciekawą publicystyką, nikomu niepotrzebnymi opisami sprzętu/gadżetów (choć mój syn na to zerka) i rzetelnymi recenzjami gier. Porównajcie sobie recenzję Kingdom Come: Deliverancje z omawianego numeru z tą z najnowszego Pixela. Gdybyście mieli PS4 i dużą chęć nabycia tego tytułu, to który artykuł by wam pomógł w decyzji? Ale że retro w CD-Action to wciąż margines i te dwie strony poświęcone na zjawisko, które przeżywa prawdziwy renesans, to żenada straszna, nadal pozostanę czytelnikiem Pixela.

CD-Action nr 4/2018 (280)

(11/03/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 35 z 03/2018

W ostatni weekend nabyłem marcowy numer Pixela. Łatwo go było wypatrzyć, bo dają chłopaki coraz ładniejsze okładki. W środku od razu zaatakowały mnie ciekawe teksty, jak choćby relacja z pierwszej retro giełdy Pixela (jejku, jak ja chciałbym coś takiego w Krakowie!), opis kolejnego modelu ZX Spectrum (tak, jeszcze je produkują) czy rzecz o powstającej grze o Dywizjonie 303 (obowiązek dla każdego fana książki A.Fiedlera). Tradycyjnie przeleciałem tylko sekcję recenzji gier, to się przeczyta na końcu. Zauważyłem przy okazji, że redakcja Micza dokłada coraz więcej kolorów do stron i jeszcze chwila, a zrobi nam się drugie CD-Action. W działe "Hall of Fame" króluje Utopia i epoka Intellvision, czyli trochę nie moja bajka. Za to arty o historii otwartych światów w grach i mniej znanych grach Sierry zapowiadają się znakomicie. W "Secret Level" poczytacie m.in. o znanych postaciach w grach, tytułach spod znaku shurikena i katany, a także Macintoshu Apple'a. Nie wiem, co jeszcze można napisać o tym ostatnim, i tak wszyscy wiedzą, że ta słynna firma sadownicza przetrwała dzięki inwestycjom Forresta Gumpa. I jeszcze pozostaje dział "Credits" z entuzjastycznym tekstem Voyagera o Super Mario Odyssey (wierzę mu i zamierzam kupić), a na deser stałe rubryki o grach planszowych, kosmosie i oczywiście świetne felietony kilku niemłodych już panów. Kawa zaparzona, kot śpi, kontynuuję zatem lekturę...

(05/03/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Zbiór PS2

Właśnie gruntownie przeczyściłem i dodałem do zbiorów całkiem atrakcyjny sprzęcik - PlayStation 2 Slim w wersji brytyjskiej (SCPH-77003) oraz blisko 20 płytek z grami. Wprawdzie to już czwarta "czarnula" w mojej kolekcji, ale tego konkretnego modelu nie posiadałem. Przy okazji miałem możność porównać go z nowszym amerykańskim Slimem (SCPH-79001) i mimo, że z zewnątrz oba modele wyglądają identycznie, "jankes" jest znacznie lżejszy. Znaczy - bardziej wykastrowany. I jeszcze jedna uwaga - nie wszystkie gry chciały się na PS2 Slim uruchamiać, podczas gdy na mojej starszej, srebrnej FAT-ce wszystko chodziło jak burza. Może to kwestia lasera, a może solidności wykonania - nie wiem. Te ostatnie modele PS2 bardziej przypominają kalkulatory, niż konsole.

PlayStation 2 Slim z grami

(26/02/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
CD-Action nr 156 z 9/2008

Kilka egzemplarzy CD-Action wzbogaciło moją kolekcję. Większość to relatywnie świeże wydania, więc z retro niewiele mają wspólnego (może poza artykułami o retro). Jedynie jeden egzemplarz – nr 156 z września 2008, generuje delikatny zapaszek minionych lat. Znalazłem tam działy, których nie ma już w dzisiejszym CD-Action, a które dla mnie były kultowe: Kaszanka Zone i Gamewalker. Wstępniak na całą stronę jak zwykle wzbudził mój podziw dla Mac Abry, który umie lać wodę jak mało kto, a na koniec i tak nie wiadomo, o co mu się rozchodzi ;). Dobrze, że po latach się zreflektował i ze wstępniaków zrezygnował. W piśmie znalazłem wiele świetnych tekstów, w tym felieton nieodżałowanego EGM-a. A tak w ogóle, czuć tu jeszcze PC-towy prymat, gry są opisywane w oparciu o wersje na blaszaka i głównie na blaszaka, a pełniaki na krążkach nie wymagają seriali, kont na różnych Steamach, Uplay’ach i innych tego typu badziewiach. Zadumałem się…

komplet CD-Action

(21/02/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Marcin [NOL] Kawa

W bazie autorów sporo nowych danym dodałem do notki Dariusza [Bergera] Góralskiego. To chyba najwyższy stopniem były/aktualny redaktor czasopism o grach. Poza tym stworzyłem biogram Marcina [NOL-a] Kawy. Marcin, jak wielu autorów z lat 90-tych zaczynał od wydawnictw Proscriptu - Secret Service i NEO. Dość jednak szybko przeszedł do NEO Plus, gdzie spędził kilka lat, podpisując się nickiem "Nolster". Obecnie wciąż działa w branży gier, ale jako manager, nie gryzipiórek.

(18/02/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Oficjalny Polski PlayStation Magazyn nr 2/1999

Bazę czasopism uzupełniłem o cztery numery Oficjalnego Polskiego PlayStation Magazynu. To wydawnictwo CGS-u Marka Suchockiego, będące licencjonowaną edycją angielskiego magazynu The Official UK PlayStation Magazine, swego czasu najlepiej sprzedającego się periodyku o konsoli Sony na świecie. Redaktorem naczelnym polskiej wersji był Dariusz Kazik, a jego zastępcą Rafał Belke. Zdobyłem numery z 1999 roku, czyli okresu powolnego zmierzchu PSX-a. Jeszcze miało pojawić się kilka ważnych tytułów, jednak gdzieś na horyzoncie majaczył się już następca "szaraka". Co ciekawe, nikt jeszcze nie widział PS2, za to różni wizjonerzy bawili się w prorokowanie jego wyglądu. Również w OPPSM pojawiła się ciekawa i jak okazało się kompletnie nietrafiona propozycja layoutu konsoli. Same gazetki wyglądają profesjonalnie, są kolorowe, wydane na dobrym papierze, z niezłymi tekstami (choć to głównie przedruki angielskich autorów). Dużym ich atutem były dołączone CD z grywalnymi demami, a nawet pełnymi wersjami gier. Choć szczerze mówiąc te "pełniaki" to taki komercyjny wabik w sam raz na okładkę magazynu, bo w praktyce były to tytuły słabe, robione na Yaroze.

Oficjalne Polskie PlayStation Magazyny z 1999 roku Wizualizacja PlayStation 2

(12/02/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
eXtra Gra 6-7/2001

Generalnie nie chodzę po sklepach z używaną odzieżą w poszukiwaniu starych konsol i gier wideo. Nigdy nie miałem szczęścia. Inni się chwalą świetnymi zakupami za grosze, ja za cały okres zainteresowania tematem kupiłem może ze dwie płyty na PS2. Jakież było moje zdziwienie, gdy, odwiedzając ostatnio sklep, w którym nigdy nic nie ma, natrafiłem na kilka fajnych retro gier. Trzy z nich dedykowane są konsoli Sega Master System (Jungle Book, Special Criminal Investigation, Renegade), dwa przenośnej konsoli PSP (The Sims 2, Spider-Man 2). Wszystkie gry są w wersji angielskiej, pudełka są kompletne, zawierają instrukcje i kartdridże/UMD-ki. Szczególnie dobre wrażenie robią kartdridże do Segi - nieporysowane, niepoplamione, w świetnym stanie wizualnym. Teraz tylko dokupię konsolę i zabawę czas zacząć.

Gry na Sega Master System

(09/02/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 34 z 02/2018

Ostatni weekend rozpocząłem od lektury lutowego Pixela. Na początek miłe zaskoczenie. Generalnie nie przepadam za zwykle serwowanymi pastelowymi okładkami, a tu znienacka zaatakowała mnie żywa i soczysta strona tytułowa, z efektownymi stworami z Monster Hunter World. W środku tradycyjnie pobieżnie przeleciałem recenzje nowych gier, koncentrując się na publicystyce. A tam już na wstępie niezły artykuł o komputerowym odmładzaniu gwiazd filmowych. Temat wciąż przyszłościowy, choć już obecne efekty są całkiem, całkiem... Z drugiej strony nie wiem jak wy, ale ja od razu poznałem, że Leia w "Łotrze 1" jest nieprawdziwa. Z innych tekstów, warto poczytać wspomnienie o niedawno zmarłym Ray'u Kassarze, twórcy potęgi Atari. W dziale Hall of Fame dużo i ciekawie o przygodówkach - The Last Express i serii z Texem Murphym. Trochę wstyd, że nigdy w nie nie zagrałem. Następnie mamy ciekawy wywiad z jednym z programistów Access Software, legendarnej firmy mającej na "sumieniu" takie tytuły jak Beach Head, Beach Head 2 czy kontrowersyjny, krytykowany przez prasę PRL-u Raid over Moscow, a także masę przygodówek z Under a Killing Moon na czele. Ponadto czeka kupa materiałów różnej maści: przegląd "hokejówek" (fajny, choć to nie moja parafia), rzecz o adaptacjach starych filmów akcji (czy ktoś nie lubi Commando?), krótka kariera "filmów interaktywnych" na laser dyskach itd. Dorzućmy do tego tradycyjne rubryki o grach planszowych i kosmosie, felietony stałego od jakiegoś czasu kwartetu - Borka, Emilusa, Alexa i Wojciecha Pijanowskiego oraz wiele nie wspomnianych wyżej, ale równie fajnych tekstów i już wiadomo, że nudzić się nie będziecie. Zaparzam więc kolejną kawę, zasiadam w fotelu, biorę Pixela do ręki i wkładam okulary... Bo bez okularów nie widzę.

(05/02/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
PlayStation Magazin nr 1/2017

W czasie wizyty u naszych południowych sąsiadów kupiłem sobie pierwszy numer nowego magazynu PlayStation Magazin. Wydany w ostatnim kwartale 2017 roku, jest powrotem konsoli Sony na rynek prasy growej w Czechach, dziesięć lat po upadku czeskiej edycji Oficjalnego PlayStation Magazynu. Premierowy numer wygląda nieźle: 100-stronicowe czasopismo, kredowy papier, wewnątrz duży plakat Kratosa i naklejki. W środku wiele "standardowych" artykułów: historia konsol Sony, dzieje serii Gran Turismo, opis nowości IV kwartału 2017 i najlepszych zapowiedzi na 2018 rok, a także Best 100 na PS4, poradnik łowców platynek i wiele innych popierdółek. W sumie nic rewolucyjnego i innowacyjnego. Autorzy uczciwie zastrzegają, że jest to numer pilotażowy i jeśli zainteresowanie i sprzedaż będą duże, pojawią się kolejne numery, a jeśli nie... patrz nasze Retro. Ciekawostką są polskie akcenty: Superhot VR polskiego studia Superhot Team wymienione w gronie najlepszych gier na PS VR oraz Wiedźmin 3: Dziki Gon umieszczony na 10 miejscu najlepszych gier ever na PS 4. Taka śmiesznostka: wiecie, jak brzmi po czesku wiedźmiński tytuł? Ano tak: Zaklínač 3: Divoký Hon.

Superhot VR Wiedźmin 3: Dziki Gon

(29/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
eXtra Gra 6-7/2001

Udało mi się zdobyć kompletny numer eXtra Gry z 2001 roku. Pisząc "kompletny" mam na myśli nie tylko czasopismo (będące jednocześnie instrukcją), ale także płytki z Original War i pudełko! Jak pewnie wielu z was pamięta, eXtra Gra była kioskową serią pism z dołączonymi doń grami, wydawaną w latach 2000-2008 przez CD Projekt. W tamtych czasach było sporo tego typu wydawnictw: Top Games, Ultra Gra, Cool Games, Imperium Gier. Ale tylko eXtra Gra sprzedawana była w zestawie z tekturką, która po złożeniu zgrabnie udawała oryginalne pudełko. Na dodatek dodawano solidne tytuły (Jagged Alliance 2.5 Unfinished Business, Etherlords 2Colin McRae 04, Heroes of Might & Magic III itd.), nie crapy, których pełno było np. w Imperium Gier.

eXtra Gra 6-7/2001 - zestaw

(23/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Konsolki firmy Tiger

Dwie gry przenośne firmy Tiger Electronics dodałem do swojej kolekcji. Pierwsza to Shinobi z 1988 - retro pełna gębą i to w dobrym stanie. Druga to WCW Grudge Match z 1999 roku - już nie taka staroć, choć pewnie niektórych z was nie było wtedy jeszcze świecie. Oba handheldy nie są jakimiś super unikatami - Tiger w trakcie swojej działalności wyprodukował ponad 200 różnych tytułów, z których większość bez problemu można nabyć na aukcjach. To, co znamienne dla produktów tej firmy, to z jednej strony efektowny wygląd obudów, z drugiej marna jakość wykonania, a szczególności plastików. Same tytuły też nie powalają. Zapomnijcie o porównywaniu tego Shinobi ze swoimi konsolowymi odpowiednikami. Z sześciu dostępnych przycisków używa się tylko dwa - podskok i rzut shurikenem. I tak cały czas. Po minucie ma się dość. WCW Grudge Match też nie jest lepszy. Zawodnicy nie mogą się poruszać po macie, mogą jedynie zadawać ciosy. Mimo trzech rodzajów uderzeń i bloku zapomnijcie o jakiejś taktyce. Najlepszy wynik osiąga się młócąc we wszystkie przyciski bez ładu i składu. Wychodzi z tego bezładna łomotanina. Katastrofa. Podsumowując, obie gry nie nadają się do grania, nadają się natomiast do prezentacji na półce. Ach te ładne obudowy...

Gra Shinobi Gra WCW Grudge Match

(19/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Gramy nr 4 z 06/2013

Przeglądnąłem właśnie kilka numerów Gramy!, które sprezentował mi kolega Krzysztof. Pisma w stanie niemal menniczym, z pewnością godnie zastąpią moje lekko wysłużone egzemplarze. Przewertowałem kartki z dużym zainteresowaniem, bowiem już trochę o Gramy! zapomniałem. Dla niekumatych: magazyn ukazywał się w 2013 roku, a pomysłodawcą, wydawcą i redaktorem naczelnym był Rafał [Mastermind] Dziduch, znany z prasy papierowej (Click!, Gry Komputerowe) i portali growych (gram.pl, gamezilla.pl). Założenia były takie, że miał to być tytuł opiniotwórczy, z mnogością wywiadów, publicystyki itd. Wśród autorów pojawiło się kilka znanych nazwisk (m.in. Dariusz [Konsolite] Pasturczak, Dariusz J. [Sir Haszak] Michalski i Michał [Joel] Zacharzewski). Po jakimś czasie okazało się, że Gramy! ukazuje się nieregularnie, odpycha layoutem (mało zdjęć, bloki tekstu), a i tych znanych autorów ubywa. Czwarty numer ukazał się z dłuższym niż zwykle poślizgiem, i był to jak okazało się numer pożegnalny.

(15/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Władysław Majewski

W bazie autorów upgrade'u doczekała się notka Rafała [Jetboy'a] Piaska oraz pojawił się biogram Władysława Majewskiego. Pasjonaci komputerowej prasy retro doskonale znają nazwisko Majewski, bowiem jest to legendarny założyciel Bajtka i Komputera - dwóch najpopularniejszych magazynów komputerowych lat 80-tych XX wieku. Z rozrywką komputerową wiele wspólnego nie miał, choć jest autorem pierwszego opisu gry (Atic Atac), który ukazał się w premierowym numerze Bajtka we wrześniu 1985 roku. Od lat pozostaje poza branżą, lecz łowcy autografów mogą go ponoć spotkać na... manifestacjach KOD-u.

(11/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 33 z 01/2018

Nowy rok zacząłem od lektury nowego Pixela. Trochu spóźnił się tym razem, w InMedio dostępny był od 5 stycznia. Wewnątrz zmiany, z których najważniejszą są metryczki z ocenami. Odżegnywali się wiele razy, że metryczek nie będzie, ale w końcu pękli. Z ciekawych materiałów, na początek warto zerknąć na podsumowanie 2017 roku okiem redaktorów. Część z nich ubiegły rok wieści rokiem Nintendo Switcha, a Zeldę: Breath of the Wild grą roku. Szkoda, że nie ma chemii między mną a tą grą. Co popróbuję, to szybko się nudzę i odrzucam ją na półkę. A w Assassin's Creed Origins zagrywam się godzinami. Taki dziwny jestem. Ale wracając do Pixela, warto poczytać o Pinball Station, warszawskim salonie gier, oferującym ponad 30 flipperów. Przypomina krakowskie Pinball Muzeum, które odwiedziłem dwa miesiące temu, choć jest znacznie mniejszy. Z retro artykułów, dużo miejsca poświęcono dwóm tytułom: Rescue on Fractalus i Dan Dare. Okazuje się, że Dan Dare to nie tylko gry, a cały przemysł, obejmujący komiksy, zabawki, a nawet słuchowisko radiowe. Ale to na Zachodzie. Kolejny tekst przyciągający uwagę to historia Activision, firmy kojarzonej z takimi klasykami, jak Pitfall!, River Raid czy Ghostbusters. W kolejce czekają też arty o Neo Geo, Czarnobylu (czarno-białe zdjęcia robią wrażenie!), grach z serii LEGO (uwielbiam!), bossach w grach, starych FPS-ach i inne. Na deser tradycyjnie rubryki o grach planszowych i kosmosie, a także felietony Borka, Emilusa, Alexa i Wojciecha Pijanowskiego. Jest co czytać. Jak zwykle zaparzam kawę...

(07/01/2018)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 

Archiwum: 2017
2016
2015
2014
2013

Powrót górę strony