Szczęśliwego Nowego Roku!

Stary rok się kończy, czas więc na podsumowania. Rok 2016 żegnam łączną liczbą 14,5 tys. odwiedzin. Przekłada się to na ok. 1100 wejść miesięcznie w ostatnim kwartale, czyli więcej, niż dawniej nabijałem w rok. Fajne i motywujące. Co do rankingu popularności czasopism, układ się nie zmienia od prawie samego początku. Pierwszy jest Secret Service (26%), drugi Top Secret (13,5%), trzeci CD-Action (11%), a czwarty Gambler (8,5%). Lider jest niekwestionowany, pozostałe miejsca trzymają się blisko siebie. Do bazy czasopism dodałem Gry Komputerowe wraz ze szczegółowym opisem i skanami. Bazę autorów wzbogaciło 16 nowych biogramów, a jeszcze więcej zostało uzupełnionych. Poza tym niemal codzienny upgrade wszystkich podstron o to, tamto i siamto. Że też się człekowi chce... :)
W nadchodzącym 2017 roku dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności, szczególności w rozwijaniu retro-gamingowych zainteresowań.

(29/12/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Wesołych Świąt!

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim fanom Zapachu papieru dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności. I pamiętajcie, żeby w Wigilię dużo grać, bo wszystko, co się robi w tym wyjątkowym dniu, robi się potem przez cały rok. Ja, oprócz grania, z pewnością poczytam randomowo wylosowane, zakurzone archiwalia z piwnicy. Takie zboczenie. Merry Christmas!

(23/12/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Gry Komputerowe nr 1/1993

Opis pierwszego numeru Gier Komputerowych wzbogacił moją bazę czasopism o grach. Tradycyjnie dodałem stopkę, wstępniak, spis treści, indeks gier i najlepsze teksty z magazynu. W tym ostatnim przypadku wybór był niewielki, bowiem debiutujące we wrześniu 1993 roku Gry Komputerowe prezentowały się raczej nędznie, miały tylko 36 stron, mało ciekawe opisy i szczątkową publicystykę. W związku z tym tylko jeden felieton z tego numeru znalazł się w dziale "Ciekawe artykuły", mianowicie "Dwunastu Gniewnych Ludzi" autorstwa śp. Lecha Zaciury.

(16/12/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Bajtek nr 135 z WOŚP

Na Allegro pojawiło się tegoroczne, specjalne wydanie (nr 135) Bajtka z autografami autorów. Dochód z aukcji przeznaczony jest na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Taka gazetka to gratka dla fanów starych czasopism, dlatego ochoczo przystąpiłem do licytacji. Rychło okazało się jednak, że amatorów zakupu jest kilku, co więcej, są wśród nich prawdziwi szaleńcy, gotowi wybulić na ten unikat naprawdę wielką kasę. Ja już niestety odpadłem z rywalizacji, ale będę ją śledził z zainteresowaniem do samego końca. Na chwilę obecną, na 39 dni przed końcem aukcji, cena za wyjątkowego Bajtka wynosi 710 zł.

(08/12/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 21 z 12/2016

Nowy numer Pixela trafił w moje ręce. Wśród ciekawie zapowiadających się artykułów na pierwszy plan wysuwa się długi wywiad z Władysławem Majewskim, ojcem Bajtka i Komputera, postaci jak dla mnie absolutnie kultowej. Miło widzieć jego uśmiechniętą twarz, choć w niczym nie przypomina tego kudłatego brodacza z lat 80-tych. Oprócz hitowego wywiadu z pewnością rzucę się na teksty o North & South (uwielbiałem ten tytuł z Amigi) i firmie SSI (twórcach m.in. mojej ukochanej serii Panzer General, w którą gram do dzisiaj!), a także prześledzę opinie redakcji o Nintendo Classic Mini i PS4 Pro. Przeczytam też recenzje kolejnej garści tytułów na PS VR, bo chcę sobie taki sprzęt wkrótce sprezentować i chłonę o nim każdą nowinkę. Po powyższych artykułach przyjdzie pora na resztę tekstów, którą jak zwykle skonsumuję po trochu, rozkładając lekturę na parę kawowych sesji. Acha, w Pixelu pojawił się nowy dział - "dyskusja", który mi się osobiście nie podoba. Zamiast dialogu, wymiany zdań (jak to bywa w dyskusji) mamy tu tylko kilka stanowisk na dany temat, wygłoszonych oddzielnie przez autorów. Zero interakcji. Jak dla mnie pomysł do poprawy.

(28/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Secret Service nr 1 - edycja specjalna

Od dawna poszukiwałem jakichkolwiek śladów, dowodów na to, że czarno-biały Secret Service rzeczywiście istnieje. Była informacja sprzed lat w SS 14 z 6/1994, był całkiem świeży (bodaj z tego roku) wpis Waldemara Nowaka na FB - i to wszystko. Brak konkretnych zdjęć, którymi ktoś chciałby się pochwalić, brak śladów transakcji na aukcjach internetowych. Bryndza. I gdy już sam myślałem, że to jakaś staromiejska, wyssana z palca legenda, otrzymałem e-maila z fotkami poszukiwanego egzemplarza (do oglądnięcia w Ciekawostkach na podstronie Secret Service). Jeden z czytelników Zapachu papieru posiada czarno-białego Secret Service'a, którego lata temu "zdobył" na swoim krewniaku - zbieraczu prasy growej. Niestety, czytelnik ma słabość do posiadanego SS-a i nie chce się go na razie pozbywać, ale obiecał, że jak mu sentyment minie, będę pierwszy w kolejce do zakupu. W każdym razie dzięki, Wojtek.

(25/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Tomasz [Gambeat] Nowak

Uaktualniłem notkę Aleksa [Alexa] Uchańskiego i wrzuciłem parę fotek w galeriach m.in. Piotra [Micza] Mańkowskiego i Tomasza [Dixie] Przyjemskiego, a także dodałem zupełnie nowy biogram Tomasza [Gambeata] Nowaka. Gambeat przewinął się przez kilka redakcji pism growych, choć znany jest chyba najbardziej jako kreator i webmaster stron internetowych Secret Service i Gamblera. Redagował też krążek CD dodawany do pierwszych numerów Komputera Świat GRY, a także próbował z ekipą Huntera ratować NEO po zwinięciu się innej ekipy - Gulasha. No i był (i pewnie jest nadal) dobrym kumplem Martineza.

(23/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Top Secret nr 1

Zrobiłem drobne korekty tekstu oraz poprawiłem ponad 50 linków do skanów Top Secret. Teraz powinno się je pobierać bez problemu. A tak na marginesie to niesamowite, że wciąż pamiętam tą chwilę, gdy zobaczyłem i kupiłem w kiosku pierwszego "topsecreta". To było totalne zaskoczenie, przypadek wręcz, że go zauważyłem, mimo że rozmiarów był słusznych. Potem było już z górki tzn. ukazywał się, kiedy chciał, ale zawsze czuwałem. Tak, to już 26 lat...

(21/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Score nr 271 z 2016

Jakiś czas temu podróżując przez Czechy zaopatrzyłem się w tamtejszy periodyk o grach - Score. To drugi, obok Level, wciąż istniejący (nieprzerwanie od 1994 roku!) magazyn growy naszych południowych sąsiadów. Zetknąłem się z nim po raz pierwszy, dlatego z ciekawością zaglądnąłem do środka. A tam na 132 stronach zawarto to, co w typowym piśmie tego typu być powinno: nowinki, zapowiedzi, recenzje, porady, listy, technikalia, retro itd. Nie znalazłem ani jednej rubryki, której bym już gdzieś wcześniej nie widział. Oczywiście nie jest to wada, trudno bowiem dzisiaj wymyślić coś innowacyjnego. Co ciekawe i raczej nietypowe, to wyraźny podział gier na PC-towe i konsolowe. Konsole mają swoją własną przestrzeń w piśmie i, patrząc po ilości i długości artykułów, są moim skromnym zdaniem potraktowane po macoszemu. Na dołączonym DVD znalazłem 12 pełnych wersji gier, ale nie ma się co nastawiać na choćby starsze tytuły AAA. Są za to solidne "indyki" pokroju The Banner Saga, Rebel Galaxy czy Don't Starve. Generalnie Score mi się podoba i gdybym był Czechem, to bym je kupował. Choć ta cena to katastrofa! 199 koron to przecież ponad 32 złote! A niektórzy mówią że CD-Action jest drogie.

(17/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 20 z 11/2016

Z lekkim opóźnieniem nabyłem najnowszy numer Pixela. Tradycyjnie pierwszy rzut oka na zawartość i tym razem zaskoczenie - niewiele nagłówków przyciągnęło moją uwagę. Z pewnością zacznę od recenzji Mafii III i Gear of War 4, bo jestem fanem tych serii. Potem pójdą artykuły o muzeum starych maszyn do gier w San Francisco, sztuce zrzucania ekranów z gier by Borek, kosmicznych kombinezonach i serii Alien. Na koniec pozostanie reszta tematów. Niestety, nie jestem fanem tytułów typu Ultima, Ecstatica i BioShock, więc teksty o nich nie przyśpieszają mi tętna. Również serwowana w odcinkach historia Amigi jakoś nie wciąga. Mimo wszystko zamierzam jak zwykle przeczytać pismo od deski do deski i pewnie jeszcze nieraz mile się jeszcze zaskoczę w trakcie lektury. Acha, wprowadzono trzy zmiany w Pixelu: powiększono objętość o 8 stron, zmniejszono dział sprzętowy i dodano dział newsów ("Radar"). Osobiście z dwóch pierwszych jestem zadowolony, z trzeciej - trochę mniej.

(09/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Bajtek nr 1/1986

Bazę czasopism wzbogaciłem o kilka numerów Pixela i CD-Action. Co do CD-Action, a właściwie Retro, którego właśnie kończę czytać, wczorajszy wieczór spędziłem m.in. na lekturze artykułu Smugglera o historii Bajtka. Bardzo fajny tekst, choć jak dla mnie, autor jest w kilku miejscach nieco zbyt surowy dla pradziadka pism komputerowych. Co ciekawe, kompozycja całego artykułu, przejścia z jednych faktów na drugie, a także wnioski bardzo mi przypominają mój własny art, zamieszczony na niniejszej stronie. Mamy więc chyba ze Smugglerem bardzo podobne podejście do tematu, co się Bajtek zowie ;).

(07/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Bajtek nr 135 z 6/2016

Mimo, iż to już z pół roku minęło, dopiero teraz miałem okazję poczytać Wydanie Specjalne Bajtka z Pixel Heaven 2016. Świetna lektura, która przeniosła mnie w czasie o jakieś 20-30 lat. Wszyscy postarzeliśmy się, ale Pan Prezydent nadal jest w niezłej formie - widać nieźle zakonserwowany. Po lekturze uzupełniłem podstronę Bajtka o wspomniany numer, tak że teraz jest komplet. No, chyba że za rok, przy kolejnej okazji pojawi się numer 136, czego szanownym czytelnikom i sobie życzę.

(02/11/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
CD-Action nr 12/2016

Mam za sobą lekturę pierwszych artykułów magazynu Retro, który dodany był do CD-Action nr 12/2016. Jest ciekawie, choć co rusz przeżywam deja vu. Wywiad z Brianem Fargo, artykuły o Blizzardzie, Bajtku, Space Invaders i Blade Runnerze - gdzieś już to czytałem i to całkiem niedawno. Wiadomo - w Pixelu. To, że tematy będą się powtarzać to nie tragedia, ale fakt, że dla Smugglera słowo "retro" oznacza głównie lata 90-te i PC-ta, już tak. Miałem nadzieję na sięgnięcie bardziej w głąb gamingowej historii, czasy 8-bitowe to przecież raj dla obecnego pokolenia 40-latków. Chyba, że nie są oni targetem czasopisma. Co do reklamowanej "starej gwardii" CD-Action i występu gościnnego Aleksa Uchańskiego - naskrobali kilka krótkich felietonów i to nie oni są motorem napędowym magazynu. Brawo dla Bartka Kluski, któremu widać Pixela jest mało i również tutaj publikuje świetne artykuły (Sonda!). Czy zatem warto Retro kupić? Pewnie! Mimo powyższych zastrzeżeń to naprawdę ciekawa lektura. Polecam!

(25/10/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Radosław [von Radkovitsch] Walczyk

Uzupełniłem galerie Marka Suchockiego, Jacka [User Jamy] Marczewskiego i Piotra [Micza] Mańkowskiego oraz notkę Karola [Reseta] Klepacza. Dodałem też nowy biogram Radosława [von Radkovitscha] Walczyka. Von Radkovitsch był bardzo aktywną postacią. Brał udział w projektowaniu Resetu, był odpowiedzialny za kontakt z developerami i wydawcami w Secret Service, a w PC Games CD zastępował redaktora naczelnego. Mimo tak poważnych funkcji nigdzie nie zarzucił kotwicy na dłużej. Bawił w jednym miejscu co najwyżej kilka numerów i hop... do następnej redakcji.

(20/10/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Retro nr 1

Od jakiegoś czasu czekam na pierwszy numer magazynu Retro, tworzonego przez redakcję CD-Action. Kolejne szczegóły premiery były odkrywane stopniowo, po kawałku, pewnie by podsycić atmosferę. Wreszcie wiemy już wszystko. Pierwszy numer retro pisma ukaże się jako... dodatek do najbliższego CD-Action. Zaskoczenie dla wszystkich. Nie wiem, czy to akcja jednorazowa, czy też wszystkie kolejne numery również będą dodatkami do "ekszyna". W tym drugim przypadku bardzo bym się zawiódł, bowiem liczyłem na samodzielny, nowy tytuł, będący konkurencją dla Pixela. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Sama treść Retro zapowiada się obiecująco, a autorami tekstów ma być stara gwardia z CD-Action plus gościnnie Aleksy [Alex] Uchański. 18 października już za kilka dni...

(14/10/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Gry Komputerowe nr 1/93

Do bazy pism dodałem Gry Komputerowe. Tytuł wiekowy, zasłużony, ukazujący się przez 15 lat! Różne etapy przeszedł, od cieniutkiego zeszyciku, poprzez 100-stronicowy wieloplatformowy magazyn, aż po wychudzoną gazetkę z kilkoma kompaktami z grami, w które nikt nie chciał grać. Co by jednak nie powiedzieć o czasopiśmie Marka Suchockiego, liczba 140 numerów zasługuje na szacunek. Poczytajcie, powspominajcie.

(07/10/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 18 z 9/2016

Trzymam w garści świeży numer Pixela. Na okładce i w środku gorący temat - Battlefield 1. Tytuł ten wraz z Mafią III to najważniejsze pozycje na mojej liście zakupów. Te gry mają klimat! Poza tym najnowszy Pixel kusi felietonami z wizyt w siedzibie Valve oraz na targach Tokyo Game Show. Te teksty łyknę z przyjemnością, a japońskie targi z chęcią bym kiedyś osobiście odwiedził. Z retro tekstów chętnie przypomnę sobie o przygodach Rogera Wilco i serii Space Quest, której nigdy nie potrafiłem ukończyć. Poza tym czeka kolejny odcinek historii Amigi, tekst User Jamy o kolorach Księżyca, artykuł o labiryntówkach - wiele nagłówków przyciąga wzrok. Co przeczytać w pierwszej kolejności? Chyba rzucę kostką, a potem z przyjemnością wciągnę zapach papieru i kawy.

(04/10/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
PC Games Magazin nr 285 z 5/2016

Zaopatrzyłem się w niemiecki magazyn o grach PC Games. To zasłużone pismo liczy sobie prawie 24 lata i swego czasu było europejskim potentatem, z miesięczną sprzedażą na poziomie 360 tys. egzemplarzy. W latach 1998-1999 próbowali nawet sił na naszym rodzimym rynku. Polska edycja nazywała się PC Games CD i prezentowała bardzo okazale: 180 stron redagowanych przez polski zespół (m.in. Krupika), na dobrym papierze i w pełnym kolorze, do tego z Cover CD. Niestety, czasopismo nie przyjęło się u nas (brak pełnych wersji?) i po roku zwinęło żagle. Obecna niemiecka edycja to już cień dawnego gwiazdora. Twórcy robią co mogą (wydają kilka wariantów pisma, zamieszczają pełne wersje), ale słupki sprzedaży wciąż spadają - ostatnio oscylują wokół 30 tys. egzemplarzy.

(16/09/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
IO nr 17 z 11/1999

Kupiłem ostatnio kilka archiwalnych numerów IO, gdzieś tak z połowy okresu jego działalności. Przeglądnąłem zawartość, przeczytałem kilka artykułów i przypomniałem sobie, dlaczego to nie było moje ulubione pismo. Nie ma co ukrywać - na odległość zalatuje przeciętnością. Niby jest plus minus to samo co w innych magazynach growych, ale brakuje jakiegoś wyróżnika, cechy odróżniającej IO od innych pism. Layout przeciętny, pełne wersje na CD przeciętne, teksty przeciętne (by nie powiedzieć "słabe"). Gdzie artykuły przekrojowe, wywiady, relacje z branżowych wydarzeń, polemiki, rubryki ekstra itp.? Gdzie jakieś indywidualności wybijające się nad przeciętność, gdzie rozbudowana interakcja, chemia z czytelnikami? Nie zauważyłem tego. I chyba czytelnicy też. Dlatego IO przetrwało na rynku raptem 3 lata. Wynik ten jak i całe pismo - przeciętny.

(09/09/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 18 z 9/2016

Po wakacyjnej przerwie powrócił Pixel. Nowy numer trzyma poziom. Jak zwykle najpierw poczytam o amerykańskich eventach (Comic-Con i Star Wars) oraz wizycie w studio Sony Pictures, potem przeskoczę nad działem "Play the Game" (znowu głównie o indykach) do rubryki "Hall of Fame", gdzie zostanę na dłużej. Dużo tu bowiem wszelakiego dobra: artykuł o grze Blade Runner - przygodówce, w którą zawsze chciałem (i na tym się skończyło) zagrać, wywiad z jednym z tuzów Commodore, rzecz o jednym z moich kultowych tytułów czyli Max Payne, coś o kosmodromach od User Jamy itd. Później pójdzie na tapetę dział "Credits" z historią gier wyścigowych, grami o Sherlocku Holmesie i zapomnianym tytule na małe Atari. A potem przeczytam resztę i jeszcze raz przeglądnę najfajniejsze teksty. Czytanie to w ogóle fajna sprawa.

(04/09/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
10 000 odsłon strony!

Licznik wejść na stronę Zapach papieru właśnie przekroczył 10 000 odsłon. Nie jest to szalony wynik biorąc pod uwagę fakt, że stronka jest w sieci prawie 3,5 roku. Z drugiej strony, bez sponsoringu i przy zerowej reklamie ta okrągła dycha cieszy. Wiele stron fanowskich po jakimś roku-dwóch pada, bo zapał twórców wygasa. A moja wciąż żyje i rozwija się, na dodatek robiona jest samodzielnie! Mam nadzieję, że już za niedługo będę miał radochę z kolejnych 10 000 odsłon. Tyle jest jeszcze do zrobienia...

(23/08/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Michał [Miguel] Gołębiowski

Trochę "przeczyściłem" bazę autorów, dodałem parę zdjęć, poprawiłem notki (m.in. Rafała [Jetboy'a'] Piaska i Piotra [Micza] Mańkowskiego) oraz dodałem nowy biogram Michała [Miguela] Gołębiowskiego. Miguel pisywał do Secret Service i NEO, skąd być może go znacie. Pisywał też do GBmore, skąd go na pewno nie znacie, bo nie znacie tej gazetki. Ja sam do niedawna nie wiedziałem o jej istnieniu. Słabo się sprzedawała (wyszły tylko cztery numery) i widać niewypał był to zupełny. Tym bardziej ciężko będzie ją teraz zdobyć. Wpisałem na listę zakupów...

(11/08/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
PSX Extreme nr 1 z 9/1997

Dodałem kilka tytułów do mojej bazy czasopism, w tym starsze egzemplarze PSX Extreme, dwa ostatnie Pixele i kilka periodyków zagranicznych. Cieszę się szczególnie z pierwszego numeru PSX Extreme, który kupiłem w stanie idealnym, kioskowym. Przeglądając te 40 stron premierowego "szmatławca" nie dziwię się, że autorzy wielokrotnie bili się w piersi nad jego poziomem. Jest rzeczywiście okropny. No ale to kawał konsolowej historii i dzisiaj obowiązkowy egzemplarz w kolekcji każdego fana.

(01/08/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
N-Zone nr 230 z 6/2016

Mimo, iż nie posiadam najnowszych konsol Nintendo, nie mogłem się powstrzymać przed nabyciem legendarnego niemieckiego miesięcznika N-Zone. To prawdziwy dinozaur na rynku prasowym, pierwszy numer pojawił się w czerwcu 1997 roku! Pisemko liczy 100 stron i kosztuje 4,90 Euro. W środku czytelnik znajdzie wszystko, za co kocha Nintendo: Mario, Zeldę, Amiibo, Donkey Konga, Pokemony i Star Fox-a. W omawianym numerze temat przewodni to 30-lecie marki Zelda - zestawienie i ocena wszystkich tytułów, jakie ukazały się z tej serii od 1986 roku. Poza tym magazyn drukuje wiele nowinek, przecieki na temat Nintendo NX, recenzje, rankingi sprzedaży, dział retro, listy itd. Fajna gazetka. Choć słupki jej sprzedaży spadają (od 72 tys. egz. na początku kariery do zaledwie kilku tysięcy obecnie), życzę jej, aby utrzymała się na rynku jak najdłużej.

(14/07/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 17 z 7-8/2016

Z tygodniowym opóźnieniem kupiłem nowy numer Pixela. Po raz drugi w historii redakcja zafundowała graczom darmową gierkę. Tym razem można ściągnąć ze Steama przygodówkę Enigmatis 2: The Miss of Ravenwood. A co w piśmie? Tym razem już chyba na stałe zwrot Naczelnego o 180 stopni w sprawie VR. Jeszcze niedawno krytykował wirtualną rzeczywistość, że to nic specjalnego, że nie daje wcale kopa i jak kiedyś pozostanie ciekawostką. Teraz wreszcie poczuł bluesa. Poza tym przeczytam o czerwcowych targach E3 (dwie strony jak na taką wielką imprezę? Mało!), historię gier Turrican 2 (nie przepadałem), Ishar (nie lubiłem) i Barbarian (uwielbiałem!), a także rarytas - wywiad z Edem Friesem, szefem Microsoft Games Studios i pomysłodawcą Xboxa. Nie odmówię też sobie poczytania o wirtualnych flipperach, grach z cyklu LEGO i historii gier "olimpijskich". Kawę czas zaparzyć...

(11/07/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Mateusz [Banzai] Ożyński

W bazie autorów drobne poprawki w notce Marcina [Borka] Borkowskiego oraz całkiem nowy biogram Mateusza [Banzai] Ożyńskiego. Banzai to jeden z tych nielicznych autorów, którzy pisali do czasopism o grach w latach 90-tych i wciąż dziś znajdują na to czas i chęci (idealnym miejscem na to jest Pixel). Głównym zajęciem Mateusza jest jednak tworzenie krótkich materiałów i clipów wideo do celów promocyjnych, reklamowych itd. Ma też na swoim koncie filmowy debiut reżyserski, doceniony na jednym z festiwali. Nie jest to wprawdzie film pełnometrażowy z Bogusławem Lindą, ale zawsze coś...

(01/07/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Krakowskie Retrospekcje 4.0

W ubiegłą sobotę w krakowskim klubie HEX odbyła się czwarta edycja Krakowskich Retrospekcji, zorganizowana przez Marcinę Kiendrę (redaktora Pixela). Fani starego sprzętu mogli poobcować z maszynkami sprzed 30-40 lat, pograć na konsolach, komputerach 8- i 16-bitowych oraz handheldach (które niniejszy piszący dostarczył w hurtowych ilościach). Z prawdziwą przyjemnością pograłem pierwszy raz w życiu na Jaguarze, znalazłem frajdę w pojedynkach w stareńkiego Ponga czy odświeżyłem miłe wspomnienia ponownie katując Mega Drive'a, N-64, GameCube'a czy Dreamcasta. Jeśli znajdziecie czas, wpadnijcie na kolejną, jesienna edycję. Zdjęcia z właśnie zakończonej imprezy do oglądnięcia na Facebooku lub pod tym adresem.

(24/06/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Jeux Video Magazine nr 185

Z Luksemburga przywiozłem sobie francuskie czasopismo o grach Jeux Video Magazine. Redakcja pisma, składająca się z kilkunastu osób mieści się w Paryżu. Sam magazyn nie wyróżnia się jakoś nadzwyczajnie z tłumu. Ot, 116-stronicowa, multiplatformowa kolorowa gazetka bez Cover Dysku, wydrukowana na średniej jakości papierze i kosztująca prawie 4 Euro. Wewnątrz standardowe działy, czyli newsy, recenzje i zapowiedzi, trochę plotek o nowej konsoli Nintendo, fajne zestawienie edycji kolekcjonerskich gier, rzecz o filmowej adaptacji Assassin's Creed i... w sumie tyle. Do dodatków rzadko gdzie indziej spotykanych można zaliczyć wkładkę w formie gazetki traktującą o e-sporcie (sporo stron, widać że to ważne dla nich).

(16/06/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
PSX Extreme nr 5 z 1/1998

Bazę czasopism uzupełniłem o kilka pozycji, m.in. Pixela, CD-Action i starsze egzemplarze PSX Extreme. Kiedy porównuję stare numery z obecnymi wydaniami naszej jedynej konsolowej gazetki na rynku, nie mogę wyjść z podziwu nad ewolucją, jaką na przestrzeni lat przeszła. Ale jeszcze większy podziw i szacunek mam dla tych z redaktorów, którzy są z PSX Extreme od samego początku i wciąż im się chce grać i pisać. Przecież za rok będzie 20-lecie pisma! Niektórzy nawet tyle nie żyją.

(09/06/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 16 z 6/2016

Wdycham zapach nowego Pixela. Czytam zapowiedź imprezy Pixel Heaven i wiem, że bardzo chciałbym tam być. Ale nie dam rady. Z artykułów na przystawkę pożrę z pewnością recenzje Uncharted 4 i Dooma. Głównymi daniami będą: przekrój bijatyk chodzonych (bo lubię) i o fenomenie serii Uncharted (bo uwielbiam). Na deser jak zwykle coś o kosmosie, wspominki staroci (Defendera, Maniac Mansion i Starquake'a), może parę wywiadów. Na koniec cała reszta. Czyli jak zwykle - od deski do deski.

(30/05/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Return nr 1/2016 (24)

Z Niemiec przywiozłem 24 numer retro magazynu Return. W podtytule (o ile dobrze rozumiem język Goethego) brzmi "fascynacja klasycznymi komputerami i konsolami". I wszystko jasne. Pismo istnieje od 2009 roku, liczy 116 stron i wydrukowane jest na grubym kolorowym papierze. Po przekartkowaniu pierwszy wniosek, jaki się nasuwa, to że jest to taka niemiecka odpowiedź na brytyjskiego Retro Gamera (który też ma niemiecką edycję). W środku znajdziecie opisy hardware'u i software'u na wszystkie stare platformy lat 70-90. Co jest ciekawe i odróżnia Return od Retro Gamera to fakt, że sporo miejsca poświęcają scenie, retro spotkaniom i wciąż powstającym grom na wiekowe już maszynki. Kilkakrotnie znalazłem polskie akcenty, w tym notkę o atarowskiej grze "Turbo Snail" Krzysztofa Kuca, którego miałem przyjemność poznać w ubiegłym roku.

(24/05/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Zdzisław [Topgun] Borawski

Dwie nowe notki pojawiły się w bazie autorów: Dominika [Merlina] Kruka i Zdzisława [Topguna] Borawskiego. Pierwszy z nich zaczynał w Secret Service i był klasycznym "wielogatunkowcem" - opisywał wszystko, co mu wpadło w ręce. Drugi debiutował w Gamblerze i wręcz odwrotnie - był ściśle wyspecjalizowany gatunkowo. Mało kto potrafił tak dobrze pisać o symulatorach i lotnictwie, jak Topgun. Nie dziwota - swoją wiedzę nabył nie tylko studiując książki, ale także pilotując prawdziwe szybowce.

(20/05/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
CyberMycha nr 7/2008

Uzupełniłem bazę czasopism o kilka pozycji, między in. CyberMychę. Czasopismo to ukazywało się przez prawie 9 lat i przeznaczone było dla młodszej społeczności graczy. W związku z tym unikano opisywania gier pełnych przemocy. I tak było przez dłuższy czas funkcjonowania magazynu. Jednak pod koniec działalności zasadę "bez przemocy" mocno naginano. W posiadanym przeze mnie numerze 7/2008 CyberMychy maluchy mogą poczytać o takich hitach, jak Turok, Enemy Territory, Warhammer czy Gears of War 2.

(12/05/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 15 z 5/2016

Od tygodnia nowy Pixel jest dostępny w sprzedaży. Żółte tym razem, żarówiaste okładki kryją wiele ciekawego stuffu. Na pewno warte są grzechu felieton o podparyskim Disneylandzie, obszerny tekst Micza z wizyty w Dolinie Krzemowej, historia gry Defender of the Crown (co można napisać o tak prostej grze na kilku stronach? Zobaczymy) czy wspominki o Davidzie Bowie i jego cyfrowych wcieleniach. Dużo fajnych artykułów. Generalnie, w przypadku Pixela dawno nie miałem tak dużego dylemu, od czego by zacząć lekturę.

(06/05/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Computer Bild Spiele nr 5/2016

Kupiłem Computer Bild Spiele, niemiecki odpowiednik naszego nieistniejącego już periodyku Komputer Świat GRY. Edycja sąsiadów zza zachodniej granicy przetrwała próbę czasu, choć dane wygrzebane w sieci pokazują malejące z roku na rok słupki sprzedaży. Póki co, mam przed sobą 100-stronicową, niemal dokładną kalkę polskiego wydania sprzed kilku lat. Podobny układ artykułów, ten sam layout, dołączone pełne wersje - jakbym się cofnął w czasie. Jedynie tabelki z ocenami jakby mniejsze: ocena końcowa wyliczana jest z pięciu cząstkowych, podczas gdy w polskiej edycji było 15 składowych, a lata temu nawet 50!). Poza tym gęby redaktorów nie te same, no i ten niemiecki... "Pełniaki" dołączane do pisma zapisane są nie płytce (bo tej nie ma), lecz, używając wydrukowanych w gazecie kodów, trzeba je sobie ściągnąć z sieci. Same gry są słabiutkie: Fire to dziecinna przygodówka, a Penguin Bubbles to kolejna inkarnacja Bust-A-Move, w którą można za darmo pograć w Internecie. Podsumowując: gazeta nie powala, moim zdaniem jest słabsza od świętej pamięci wersji polskiej i mimo potężnego wydawcy (a może właśnie dlatego) nie rokuję jej długiego żywota.

(28/04/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Rafał [Rif] Frąckiewicz

Dodałem starą ankietę z 2000 roku do notki Grzegorza [Murmura] Młodawskiego, uzupełniłem galerię Kamila [RooSa] Ruszkowskiego oraz dodałem zupełnie nowy biogram Rafała [Rifa] Frąckiewicza. Rif to redaktor mało znany graczom, no chyba że są miłośnikami Gwiezdnych Wojen. Wtedy to inna broszka. W starwarsowym środowisku jest to bowiem osoba powszechnie znana: założył kącik Star Wars w Secret Service, współtworzy od lat najpopularniejszy polski serwis o Gwiezdnych Wojnach - Imperial City Online, organizuje konwenty fanów, występuje na pokazach w stroju Gwardzisty Imperium itd. Jednym słowem FANATYK Star Wars. I ja go rozumiem.

(16/04/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 14 z 4/2016

Przeglądam najnowszego Pixela, wyławiając najsmakowitsze kąski. Pierwsza połowa pisma to głównie opisy gier, niestety - prawie same "indyki". Jestem z tych, którzy nie ulegli magii gier niezależnych, więc odpuszczam na początek. Ciekawie zaczyna się robić około 50 strony. Historia jednego z szefów Commodore (tego mniej znanego) to coś, czego jeszcze nie czytałem. Potem też jest nieźle: tekst przekrojowy o muzyce w grach, historia kontrolerów, dzieje nieudanej konsoli Apple czy tekst o Archon - mojej ulubionej grze na Atari XL. W sumie nie znalazłem artykułu wybijającego się ponad inne, ale i tak przeczytam wszystko od deski do deski. Jak zwykle.

(08/04/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
PSX Extreme nr 130 z 6/2008

Kolejne czasopisma dodałem do mojej bazy, m.in. CD-Action, Pixel i PSX Extreme. Co do tego ostatniego, kupiłem przez przypadek dwa te same archiwalne numery z czerwca 2008. I co się okazało? Mam ten sam numer, ale z dwoma innymi okładkami. Oczywiście zawartość jest identyczna. Przypomniałem sobie, że rzeczywiście, lata temu chłopcy z PSX Extreme wprowadzili tą sztuczkę z różnymi okładkami tego samego numeru, nie pamiętam tylko, dlaczego. Prawdopodobnie ich ukrytą intencją było, aby maniakalni zbieracze gazet mego pokroju kupowali obydwie wersje.

(01/04/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
XBG Games nr 3-4/2016

Wzbogaciłem kolekcję zagranicznych periodyków o niemiecki magazyn fanów Xboksa XBG Games. Pismo wydawane jest przez koncern Marquard Media International, wydawcę m.in. PC Games, Play4 i Games Aktuell, a także Cosmopolitan, Plyboy'a i CKM. Sama gazetka prowadzona jest przez kilkuosobowy zespół (mają nawet dwie graczki w składzie). Na 108 stronach znajdziecie zapowiedzi premier, opisy nowości, recenzje, artykuł przekrojowy, testy sprzętu, a nawet kącik filmowy. Generalnie standard. Miłym dodatkiem jest duży plakat (w tym numerze z Doomem) i 16-stronicowa książeczka z najbardziej oczekiwanymi przez redaktorów grami 2016 roku. Brakuje natomiast Cover Dyska. Ogólnie pismo wygląda solidnie (wyszło już 85 numerów) i z pewnością jest ciekawą propozycją dla posiadaczy konsol Microsoftu, choć głównie Xbox-a One. O Xbox 360 nie ma prawie nic.

(25/03/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Łukasz [Joseph] Bura

Uzupełniłem galerię zdjęć o m.in. Bogdana [Wicika] Wicińskiego i Rafała [Jetboy'a] Piaska. Dodałem też całkiem nową notkę Łukasza [Josepha] Bury. Ludzie interesujący się branżą gier pewnie wiedzą, że jest on właścicielem Ultimy, ale już tylko starsi fani prasy komputerowej pamiętają jego redaktorską karierę jeszcze z czasów Secret Service, NEO czy NEO Plus. Nie był jakimś topowym redaktorem, za to jego Ultima błyszczała we wszystkich periodykach, w których pracował.

(19/03/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
PC Pilot nr 99 z 9-10/2015

Po raz pierwszy nabyłem angielski magazyn o grach PC Pilot. Pismo to powstało w 1999 roku i funkcjonuje jako dwumiesięcznik do dziś, mając na koncie 102 numery. To, co w nim niezwykłe to fakt, że traktuje wyłącznie o symulatorach lotniczych. Temat w branży gier raczej niszowy, gdyż na rynku europejskim nie znalazłem periodyku o podobnej tematyce. Samo pismo wygląda bardzo solidnie: 100 stron, full kolor, Cover CD (bez pełnych wersji gier, za to z mnóstwem dodatków). Wewnątrz numeru nie znajdziecie zbyt wielu tytułów gier symulacyjnych, 90% materiałów dotyczy Microsoft Flight Simulator X. Przeglądając zawartość widać, że między redakcją i czytelnikami są bardzo dobre relacje. Fani pomagają redagować periodyk, dzielą się swoją twórczością, poradami, konstruktorskimi pomysłami (ulepszone drążki sterowe, wolanty itp.). Nie wiem, czy PC Pilot utrzymuje się z samej sprzedaży, czy może reklam (tych jest sporo) albo i możnych sponsorów, niemniej jestem pełen podziwu dla nich za to, że przez tyle już lat propagują swoją lotniczą pasję.

(07/03/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 13 z 3/2016

Trzynasty, oby nie pechowy numer Pixela zawitał do saloników prasy. Przeleciałem cały magazyn i muszę przyznać, że w tym miesiącu nie miałem problemu z wybraniem artykułów, od których zacznę lekturę pisma. Chętnie zwiedzę studio Disney'a w Los Angeles, tym bardziej, że to miejsce pracy samego Walta Disney'a, a także znanego z muppetów Jima Henson. Zaliczę jak zwykle "przekrojówki" o seriach Resident Evil (historia) i Last Ninja (prehistoria). User Jama wziął się w tym miesiącu za humanoidalne roboty i próbuje je porównać do ludzi - też poczytam. Jest też artykuł Borka o Top Secrecie - na szczęście coś świeżego, nie to, co młócono setki razy. No cóż, generalnie trzynasty numer zapowiada się świetnie. Z niepokojem zauważam jedynie rozkręcanie się działu sprzętowego - opisy nowych klawiatur, myszy i innych dupereli nie bardzo pasują do retro pisma, pomijając fakt, że część jest ewidentnie sponsorowana. Na razie to "tylko" trzy strony, i oby tak pozostało.

(03/03/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Maksymilian [McSon] Wrzesiński

Notki autorów pierwszego Gamblera ukończone. Dodałem do bazy ostatnie trzy: Piotra Jurkowskiego, Jacka Ilczuka i Maksymiliana [McSona] Wrzesińskiego. Pierwszy z nich był w piśmie krótko i najmniej o nim wiadomo, drugi był długo (do końca!!!) i wiadomo o nim bardzo dużo, m.in. to, że uwielbiał i bardzo dobrze opisywał strategie oraz że jest świetnym szachistą. Co do McSona, każdy fan starych gazet o grach go zna. Oprócz Gamblera zaliczył też Reseta, gdzie "dochrapał" się nawet posady zastępcy redaktora naczelnego. Ten, jak go opisywał Wojciech Setlak: "niespokojny duch [...] i najbardziej odjazdowy z dziennikarzy" również dzisiaj ma "odjazdową" profesję: jest syndykiem masy upadłościowej.

(25/02/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Numer Specjalny Bajtka: Top Secret

Po wielu miesiącach poszukiwań udało mi się w końcu zdobyć legendarny Numer Specjalny Bajtka: Top Secret, zawierający opisy i mapy do 9 gier na 8-bitowce. Edycja ta często traktowana jest jako numer "zerowy" Top Secret (dopisek "top secret" znajduje się w lewym dolnym rogu strony tytułowej). Co ciekawe, pismo nie jest zszyte i składa się z luźnych kartek, prawdopodobnie po to, by łatwiej było porozkładać na stole wielkie, ręcznie robione, kolorowe mapy. Miałem kiedyś swój własny egzemplarz tej gazetki, który zaginął na przestrzeni lat. Nabyty egzemplarz jest w doskonałym stanie, z minimalnymi otarciami i zagięciami. Trzymając ten kawałek historii w ręku aż trudno uwierzyć, że liczy ponad 25 lat.

(19/02/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Bartłomiej Eider

Nowe notki pojawiły się w bazie autorów. Wśród nich jest kilka mniej znanych współtwórców pierwszego Gamblera. Pewnie większość nie pamięta Dariusza Bujalskiego, Szymona Grabowskiego czy Bartłomieja Eidera. To ostatnie nazwisko jednak nie powinno być wam obce. Bartłomiej po pierwsze, jest synem Grzegorza Eidera, kiedyś założyciela i prezesa LUPUS-a, po drugie, sam jest dzisiaj w mediach osobą powszechnie znaną, choć nie w branży gier. Przez wiele lat produkował programy w Polsacie, a obecnie szefuje warszawskiej redakcji radia RMF FM.

(12/02/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Ankieta

Po prawie roku sięgnąłem do ankiety popularności pism na mojej stronie. Wygląda na to, że niewiele się zmieniło w rankingu. Pierwszy niezmiennie od początku jest Secret Service (25%), choć jego wynik od ostatniego razu jest niższy o 5%. Drugie i trzecie miejsce również pozostają bez zmian: odpowiednio Top Service (15%) i CD-Action (12%). Czwarty jest Gambler, który z wynikiem 9% najwidoczniej ma ochotę na "pudło". Reszta daleko w tyle.

(09/02/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Marek Pampuch

Tworząc notkę Rafała Wiosny dotarłem do kolejno materiału wideo z imprezy Pixel Heaven w 2014 roku. Rafał prowadził tam panel dyskusyjny o Amidze, w którym udział wzięli Jarosław Horodecki i Marek Pampuch. Ten drugi to wieloletni redaktor naczelny Magazynu Amiga. Okazuje się, że będąc "pierwszym po Bogu" tego warszawskiego pisma, do pracy dojeżdżał z... Krakowa! Dwa razy w tygodniu wsiadał do pociągu relacji Kraków - Warszawa i tą drogą docierał do redakcji. Wydawnictwu LUPUS bardziej opłacało się zwracać mu pieniądze za bilety, niż wynająć w stolicy mieszkanie. Nie sądziłem, że prezes Eider jest takim sknerą. A to krakusy są podobno "centusiami".
Link do wspomnianej dyskusji znajdziecie w dziale "wywiady/relacje".

(05/02/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 12 z 2/2016

Przeglądam lutowy numer Pixela. Jak zwykle wybieram najbardziej smakowite kąski, które przeczytam w pierwszej kolejności. Z pewnością należy do nich wywiad z Johnem Romero i historia Dooma, bo to też część mojej historii. Ciekawie zapowiada się artykuł o komputerowym robieniu tłumu w filmach, a także o kolejnej wojnie konsol. Strefa retro też tradycyjnie wypasiona, jest i o grach, i o firmach, i o sprzęcie. Czas więc lekturę zacząć.

(02/02/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Rafał [RAF] Wiosna

Baza autorów update'owana o biogram Rafała Wiosny. Ten sympatyczny człowiek nie jest jakoś wybitnie popularny wśród graczy, choć przez kilka lat był redaktorem Gamblera. Natomiast w środowisku Amigowym jest postacią znaną, na równi rozpoznawalną z Markiem Pampuchem czy Klaudiuszem Dybowskim. Pisał do Klanu Commodore w Bajtku, współtworzył pisma C&A i Magazyn Amiga. Pisał też do innych periodyków, a w drugiej połowie lat 90-tych zerwał z prasą i został administratorem Polboxu - dostawcy darmowych kont e-mailowych. Każdy chyba miał tam skrzynkę - ja miałem. W latach 2000 Rafał załapał się do TVP jako spec od IT i tak już tam został do dziś.

(29/01/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
ST Format nr 4/1991

Udało mi się zdobyć stary, 25-letni numer angielskiego pisma ST Format. Periodyk ten, wydawany ćwierć wieku temu przez Future Publishing, był w owym czasie najbardziej poczytnym magazynem dla posiadaczy Atari ST, z miesięczną sprzedażą na poziomie 60-70 tys. egzemplarzy. Do pisma dołączana była dyskietka z demami gier i programów użytkowych. Czasopismo zawierało głównie opisy gier, trochę artykułów o "użytkach" i sprzęcie, jak też materiały o twórcach oprogramowania na ST. Najwięcej jednak miejsca zabierały... reklamy. Numer, który posiadam, na 156 stron ma aż 74 pełnostronicowych reklam! Większość z nich to oferta sklepów wysyłkowych, zawierająca tasiemcowe cenniki gier i sprzętu. Pamiętajmy, że nie było wtedy Internetu. To, co zwróciło moją szczególną uwagę, to bardzo fajna reklama antypiracka w formie komiksu. W taki sposób organizacja F.A.S.T. (The Federation Against Software Thieft) promowała używanie legalnego softu. Co więcej, oferowała 1000 funtów nagrody za wskazanie osoby, która kradnie oprogramowanie. Chodzi oczywiście o rynek angielski. Nie wiem, ile osób w UK na tym zarobiło, ale w Polsce, na początku lat 90-tych, gdybym za każdy donos na rodzimego pirata dostawał nie 1000 funtów, ale tylko 10 złotych, dziś byłbym miliarderem.

(25/01/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
PC Gamer Po Polsku 5/1997

Udało mi się skompletować całość PC Gamera Po Polsku. Przy okazji przeglądania jego numerów poczytałem co nieco. Nigdy nie byłem wielkim fanem i kolekcjonerem tej gazety, dlatego nie zdawałem sobie sprawy, jak bojowo nastawionym egzemplarzem był jej naczelny. Pan Marek nigdy nie przepuścił konkurencji, we wstępniakach i listach jeździł po niej aż miło. A to kradła mu exclusive'y, a to ściągała nielegalnie screeny, a to recenzowała gry na podstawie dem itd. To, że oberwało się też koledze A.Chmielarzowi, to i nie dziwota - jest z branży, ale żeby zdyskredytować czapeczkę z ZKDP? Fe! Nieładnie. Bo owa czapeczka, symbolizująca instytucję kontrolującą nakłady pism, jest zazwyczaj przedmiotem dumy wysokonakładowych, dobrze sprzedających się periodyków. Jednak według pana Marka ZKDP to ściema, twór łatwy do zmanipulowania, zakłamujący fakty, przedstawiający nieprawdziwe liczby i wprowadzający czytelników i reklamodawców w błąd. Tak tak, bo np. pisma drukują kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy egzemplarzy, potem okłamują w ilościach zwrotów i tym samym przyciągają firmy, które chcą się u nich ogłaszać. Dlatego naczelny PC Gamera Po Polsku, strażnik uczciwości i praworządności nie przystąpił do PKZD, by nie brać udziału w tym niecnym procederze. W mojej ocenie było to zwykłe mydlenie oczu. Pan Marek po prostu nie chciał ujawniać marnego nakładu i sprzedaży swojej mało popularnej gazety.

(15/01/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Andrzej Majkowski

Uzupełniłem galerie Aleksa [Alexa] Uchańskiego i Piotra [Gawrona] Gawrysiaka. Dodałem też całkiem nową notkę Andrzeja Majkowskiego. Autor ten znany jest głównie czytelnikom Entera lub miłośnikom wojen rdzeniowych, ale dołożył też swoją cegiełkę do branży gier. Przez prawie 3 lata był redaktorem Gamblera, odpowiedzialnym m.in. za konkursy. To on wymyślił Telezgadulę, roczny konkurs z pytaniami dla telemaniaków. Comiesięczne rankingi, emocje, nagrody... Fajne to było. I ja tam byłem, miód i wino piłem, i nagrodę zaliczyłem.

(12/01/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Pixel nr 11 z 1/2016

Od tygodnia nowy Pixel jest do nabycia w salonach prasy. Wewnątrz wiele interesujących artykułów. W pierwszym rzędzie przeczytam teksty o Star Wars (bo na czasie), grach o Indianie Jonesie (bo kocham duet Spielberg/Ford) oraz giełdzie na Grzybowskiej. Szczególnie ten ostatni, obszerny materiał, okraszony starymi zdjęciami zapowiada się smakowicie i przywołuje miłe wspomnienia. Chyba każdy z nas, starszych graczy ma epizod "giełdowy" na sumieniu. Jako doświadczony, niegdysiejszy stały bywalec (i to zarówno po stronie klienta, jak i sprzedawcy) Karlika, chętnie poczytam, jak to wszystko odbywało się na warszawskiej giełdzie. Chciałbym jedynie, aby samej "esencji" było więcej niż w filmie Thank You For Playing, bo, jak widzę, zdjęcia są te same.

(08/01/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 
Imperium Gier nr 1/2012

Nowy rok 2016 jest czwartym rokiem działalności tej strony. Zaczynam go od dodania do mojej bazy danych periodyku Imperium Gier. Nie jest to w zasadzie czasopismo, lecz kartonowa koperta z krążkami CD/DVD i dołączoną małą broszurką. To taka kontynuacja tradycji zapoczątkowanej przez m.in. Top Games czy eXtra Grę, tyle że w minimalistycznej formie. Także gry nie tej jakości. Ale że jest to wydawnictwo z numerem ISSN, które można kupić w kiosku i ma jakąś tam dołączoną mini-broszurkę, uznaję je (z lekkim przymrużeniem oka) za gazetę o grach.

(04/01/2016)  / skomentuj na skomentuj na Facebooku
 

Archiwum: 2018
2017
2015
2014
2013

Powrót górę strony